|




|
|

Za nami kolejna edycja Powerade Suzuki MTB Marathon. Tym razem zawodnicy przenieśli się do malowniczej Krynicy Zdrój. Jak w roku ubiegłym, tak i w tym organizator przygotował maratończykom nie lada gradkę, w postaci prawdziwie wymagającej górskiej trasy. Liczne strome podjazdy oraz szybkie, a zarazem trudne technicznie zjazdy zwiastowały nie lada bój z trasa. Do tego trzeba dodać jeszcze, że trasa miejscami przypominała ślizgawkę błotną i będziemy mieli już pełen obraz tego co ujrzeli zawodnicy jadący ten maraton. Jak można było przypuszczać trasa zebrała swoje żniwo, liczne defekty i kraksy to owoc zmagań kolarzy z przyrodą. Jednak kolarze górscy to twarde sztuki i nie ma co płakać nad stratami, bo w przyszłym roku na pewno większość pojawi się tu znowu, by zmierzyć się z Krynicą Zdrój i wyjść z tej walki zwycięsko. Jeśli chodzi o nasz team to w Krynicy Zdrój reprezentowało nas 5-cioro zawodników. Ich zmagania zakończyły się ze zmiennym szczęściem. Jednak ogólnie możemy być zadowoleni i patrzeć jasno w przyszłość, gdyż wywalczone przez nich lokaty napawają optymizmem. 3 z nich zmieściło się bowiem w pierwszej 12 w swojej kategorii wiekowej. Gratulujemy. I oby tak dalej.
|
|